»Stalówka na podium w Rewalandii Cup!

Trzecie miejsce zajęli młodzi piłkarze Stali Szczecin podczas halowego turnieju "Rewalandia Cup 2011". Podopieczni trenera Piotra Szyłki spisywali się znakomicie i niewiele zabrakło do tego aby myśleć nawet o zwycięstwie w tej rywalizacji. Poniżej prezentujemy wyniki, a także przemyślenia trenera.

Mecze Stali Szczecin:

01.12

Stal Szczecin - Lechia Gdańsk 3:2

Wybrzeże Rewalskie Rewal - Stal Szczecin 1:2

02.12

Stal Szczecin - Kotwica Kołobrzeg 3:0

UKS Stoper Poznań - Stal Szczecin 2:3

Stal Szczecin - Hetman Zamość 3:1

Pogoń Szczecin - Stal Szczecin 2:3

03.12

Stal Szczecin - Akademia Piłkarska Szczecinek 0:1

04.12

Półfinał:

Stal Szczecin - Lechia Gdańsk 3:3( karne 1:4)

Mecz o 3 miejsce

Stal Szczecin - Pogoń Szczecin 3:2

 

Końcowa klasyfikacja turnieju:

  1. Akademia Piłkarska Szczecinek
  2. Lechia Gdańsk
  3. Stal Szczecin
  4. Pogoń Szczecin
  5. Hetman Zamość
  6. Wybrzeże Rewalskie Rewal
  7. AP Kotwica Kołobrzeg
  8. UKS Stoper Poznań

Skład: Karol Kądziołka, Krzysztof Kuczyński, Krystian Pyś, Konrad Prill, Eryk
Krasiński, Bastian Staszewski, Dawid Smakowski, Eryk Marczak, Kacper Koterba,
Mikołaj Mielnikiewicz, Norbert Grązka oraz Oskar Smoliński

Jestem bardzo zadowolony z występu swoich podopiecznych. Przed turniejem
założeniem było znalezienie się na podium i tak też się stało, nasza drużyna
zajęła trzecią pozycję. W fazie zasadniczej w której grało sie każdy z
każdym nasz zespół spisał się bardzo dobrze, wygraliśmy sześć z siedmiu
meczów i bez problemu awansowaliśmy do fazy półfinałowej z pierwszego
miejsca. Wszystkie spotkania jednak wymagały dużego zaangażowania i w każdym
meczu trzeba było ostro walczyć i pokazać swoje wszystkie umiejętności.
Najbardziej jednak cieszy wygrana w tej fazie z Pogonią Szczecin. Jest to
spotkanie, które jest ważne dla zawodników, rodziców oraz dla mnie jako trenera.
W tym meczu nasza drużyna była zdecydowanie lepsza. Zespół Pogoni
praktycznie nie istniał. Prowadziliśmy 2:0 i zawodnicy Pogoni powinni się
cieszyć że w pierwszej połowie nie skończyło się o trzy bramki więcej. Po
stracie bramki na 2:1 znowu nasza drużyna przycisnęła zespół Pogoni i szybko
strzeliliśmy trzecią bramkę. mimo iż Pogoń zdołała strzelić jeszcze jedną
bramkę było to za mało aby mogli liczyć choćby na remis. Zapewniliśmy sobie
już w piątek awans do półfinału, pozostałe zespoły musiały jeszcze w sobotę
walczyć o to aby w tych półfinałach zagrać, w gronie tych zespołów była
również Pogoń. W półfinale przyszło nam się zmierzyć z zespołem Lechii
Gdańsk. Spotkanie to rozpoczęliśmy niezbyt dobrze. po paru minutach
przegrywaliśmy 1:0, ale szybko udało nam się wyrównać a po chwili wyjść na
prowadzenie 2:1. W drugiej połowie gra była wyrównana. Po błędzie bramkarza
straciliśmy bramkę na 2:2 z rzutu wolnego. Szybko jednak odpowiedzieliśmy i
ponownie wyszliśmy na prowadzenie. Wszyscy już myśleliśmy że jesteśmy w
finale, ale wiemy że w piłce nożnej wszystko jest możliwe i na osiem sekund
przed końcem spotkania zawodnicy Lechii mieli rzut rożny z którego padło
wyrównanie. Nasi obrońcy byli zbyt bierni w polu karnym i tą niefrasobliwość
wykorzystał jeden z zawodników drużyny przeciwnej. Dogrywka nie wyłoniła
zwycięzcy i o tym kto wejdzie do finału rozstrzygnęły rzuty karne w których
niestety przegraliśmy. Warto zaznaczyć iż Pogoń przegrała swoje spotkanie aż
4:1 z zespołem Akademii Piłkarskiej Szczecinek. W małym finale przyszło nam
ponownie spotkać się z zespołem Pogoni Szczecin. Mecz rozpoczął się
spokojnie, oba zespoły grały ostrożnie, ale to piłkarze Pogoni wyszli na
jedno bramkowe prowadzenie. w drugiej połowie zawodnicy Pogoni podwyższyli
wynik na 2:0. W naszym zespole po stracie bramki było widać sportową złość,
zawodnicy zaczęli grać tak jak to sobie założyliśmy przed meczem, z minuty
na minutę zespół Pogoni przestawał istnieć. Nasza przewaga była coraz
większa i na efekty nie trzeba było długo czekać. Fantastycznym strzałem z
rzutu wolnego popisał się Eryk Krasiński, piłka wpadła w samo okienko
bramki. Po chwili stan meczu wyrównał Dawid Smakowski, który wykorzystał
sytuację sam na sam z bramkarzem Pogoni. Przy tym wyniku nasza drużyna
uwierzyła w to że zwycięstwo jest możliwe i naciskała coraz bardziej. w
samej końcówce spotkania. Około 50 sekund przed końcem doszło do zderzenia
naszego napastnika Dawida Smakowskiego z bramkarzem Pogoni w wyniku kontuzji
obaj zawodnicy musieli opuścić boisko. W tym czasie nasz zespół zdołał
jeszcze strzelić bramkę - Bastian Staszewski na 3:2 i udokumentował swoją
wyższość nad zespołem Pogoni. Trzecia bramka dla naszej drużyny była kwestią
czasu. Młodzi Stalowcy wygrali to spotkanie zasłużenie. Z przebiegu tego
jaki i pierwszego meczu byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym.
- podsumowuje turniej trener Piotr Szyłko.

źródło zdjęcia: www.rewal.pl